Paweł
GŁOWACKI
Odpowiedzi...

Rysunki – Kazimierz Wiśniak
Krzyk baronowej Briedow
Cóż robi Ganin? W istocie – czyta właśnie. Pozwala, by na kanwie majaczącej w jego głowie fatamorgany utraconego świata swobodna reżyserka snuła mu baśń, którą on studiuje wciąż od nowa, pewnie dziwiąc się grze snu z jawą, i niepokojąc się własną tożsamością. Bo właściwie dlaczego jest Ganinem a nie Nabokovem? I dlaczego ma na dworzec ruszyć po wyczekiwaną długie lata kobietę a nie po wyczekiwanego długie lata jamnika Boksa II? „Maszeńka” jest lekcją czytania. Lekcją sztuki dodawania siebie do cudzych słów. Dobrze, że kolejny raz zjawi się w Polsce.